Kolejny dzień zaczął się trochę z komplikacjami, otóż przez wczorajsze emocje trochę się rozchorowałam. Oczywiście nie uniemożliwiło to nam łazęgostwa, ale skróciło się ono znacznie.
Pojechaliśmy do Szklarskiej Poręby, gdzie odkryliśmy naprawdę zacne kesze! Szczególnie na wyróżnienie zasługuje skrzyneczka o nazwie; "Porozumienie sierpniowe- druga rocznica", szok jak sprytnie, kreatywnie ukryta. Było trudno i zaszliśmy trochę dalej kordów, tam myśleliśmy nad miejscem ukrycia, próbując wyczaić coś z innych komentarzy na portalu. W tym miejscu zauważyliśmy, że ktoś jeszcze szuka ukrytego skarbu:) Byli to sympatyczni keszerze z Lublina, tak ich wywiało w Dolny Śląsk na ferie:) Po wymianie uprzejmości, drewniaków i doświadczeń wzięliśmy się za wspólne poszukiwania. Nawet damską część chłopaki wysłali na pobliską policję (a co jak facet nie może tam babę pośle:)) może oni coś podpowiedzą? Jednak nie było w środku nikogo... Także tak szukania z pół godziny i w końcu poddaliśmy się wszyscy, rozchodząc się w swoje strony. Przygnębieni porażką wstąpiliśmy na kawę i ciacho do pobliskiej restauracji i tam słuchajcie wpadliśmy na pomysł ukrycia, Eureka! Faktycznie gdy poszliśmy tam ponownie jest!!! Przepatrzone miejsce tyle razy, a jednak! Super szczęście i naprawdę gratulacje dla założycieli!
Kolejne skrytki były też niczego sobie! Nawet udało się wymienić drewniaka:)
Jednego z keszy pilnowała mądra sowa, inny jeszcze chwila i by odleciał, kolejny chybotał się na wszystkie strony. Był też hard corowy, którego podjęcie sprawiło trudność męskiemu Łajzowi, damski stał dwa pułapy niżej więc się nie bał. Białe skały coś dla lubiących adrenalinę, polecamy. Tam też spotkaliśmy ponownie Szympka 69 z mamą, którym obwieściliśmy, że wpadliśmy na rozwiązanie zagadki:) Także i Oni złapali ciekawego keszynke. Ogólnie Szklarska Poręba bardzo sympatyczna i warta zobaczenia. Polecamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz