Wrocławski obiekt, po którym spacerowaliśmy, jest najstarszym (150 letnim), ogrodem zoologicznym w Polsce. Żyje tutaj około 12000 zwierząt.
Zoo jest bardzo fajnie zorganizowane, podzielone na pawilony i oznakowane. Znajduje się tutaj również, dość świeże Afrykarium, które robi duże wrażenie.
Ogród we Wrocławiu z naszej perspektywy jest ogromny. Nie szło zejść wszystkiego w jeden dzień. Pokręciliśmy się jakieś cztery godziny i mam wrażenie, że nie przeszliśmy nawet połowy. Yśka ganiała, latała, z niemal wywieszonym językiem chłonąc obraz zwierząt niczym najpiękniejsze przedstawienie. Nie poszła nawet spać, póty nie wyszliśmy z obiektu.
I faktycznie gatunki zwierząt, a także sam park są urocze i bardzo interesujące. Młoda mogła, oprócz patrzenia, także dotknąć zwierzątka. Ha! nawet podkarmić (specjalną strawą) małe kózki, które kręciły się koło dzieci, wywołując tym ogólny entuzjazm.
Oceanarium także zrobiło wrażenie. Ja sama przeniosłam się trochę w inny świat, czując się, niczym bajkowa syrena, w wodnym życiu. Świetne są te akwaria, morskie stworzenia, woda nad głową.
Niebywałe uczucie, stąpania po nieznanym terenie. Idziesz, a nad Twoją głową płynie sobie rekin, gdzieś tam dalej majestatycznie rozciąga się płaszczka, a jeszcze gdzie indziej zdziwiona złota rybka stara się nie zostać obiadem. Można stać i wlepiać się tylko w to, niecodzienne przedstawienie, godzinami. Ale jest tutaj tyle ciekawych istnień, że ze smutkiem trzeba opuścić to magiczne miejsce, tak by zobaczyć też inne, zwierzęce opowieści.
Poznaliśmy wiele zwierząt; fokę, modelkę, która popisywała się stylem pływackim. Pingwiny, które akurat miały obiad i ze słodziaków zmieniły się w drapieżców:) Żyrafę, która chętnie jadła drzewa, bo ciężko było jej się schylić po normalne jedzenie. Były także małpy, które niebywale przypominały człowieka, tak siedziały i gapiły się, a ich oczy mówiły; "Co tak stoicie? Nie ma tu co oglądać. Zaraz do Was dołączymy". Były lwy, które w ogóle nieprzejęte zasnęły na plecach, oczekując, jak to króle specjalnego traktowania, drapania, miziania. I wiele, wiele innych świetnych, barwnych, cudnych zwierząt, które można było by opisywać w wielu osobnych postach. Polecamy zobaczyć i stworzyć sobie swoją opowieść.
Zoo i Afrykarium we Wrocławiu to miejsce, które trzeba zobaczyć. Polecamy serdecznie, jak będziecie w pobliżu rezerwujcie sobie przynajmniej pół dnia i idźcie zwiedzić zwierzęcy ogród. Dziękujemy kuzynko/ cioci, pannie J., za miłe towarzystwo, wiemy, że i Tobie się podobało.
Byliśmy w zeszłym roku, bardzo nam się podobało, spędziliśmy tam około 5h.
OdpowiedzUsuńI pewnie to było za mało:) Dużo tam chodzenia i patrzenia.
UsuńFajne jest zoo we Wrocławiu, ale wielkie i jeden dzień to nawet trochę mało, żeby wszystko na spokojnie powoli obejrzeć.
OdpowiedzUsuńNajlepiej to mają miejscowi - można się po prostu na spacer wybrać co jakiś czas i po kawałku zwiedzać zoo. Dla nas to juz praktycznie mała wyprawa ;)
Było świetnie.. Niezapomniane przeżycia, świetne widoki, zwierzęta. Ja Wam dziękuję za ten dzień :*
OdpowiedzUsuńA no i świetne towarzystwo :*
Usuńtak towarzystwo najlepsze :):*
Usuń