sobota, 12 marca 2016

Szaleństwo magnesowe

A oto nasza lodówka:) Po za jedzeniem, które jak najbardziej zawsze jest świeże i zdrowe w środku, front zdobią magnesy. To wspólne krejzolstwo przywożone z podróży:) Każda wycieczka wiąże się z szukaniem sklepików z pamiątkami. Magnesy zbieramy od prawie dwóch lat i chętnie wracamy do nich w dni, w których nie podróżujemy, czyli takich jak dziś:) Miłe wspomnienia i chwila refleksji to niezły zamiennik jedzenia:D Nie trzeba otwierać lodówki żeby się najeść...:)
A Wy macie coś, co przywozicie z każdej podróży? Jak wracacie do miłych wspomnień? Czekamy na opis Waszych souvenirów.  

2 komentarze:

  1. Haha moja lodówka wygląda podobnie. Z każdej podróży (prawie) przywożę magnes.... niedługo się nie pomieszczą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba będzie kupić ogromną lodówkę, albo znaleźć coś co ogarnie więcej magnesów:)

    OdpowiedzUsuń