niedziela, 31 grudnia 2017

Przedsylwestrowe plany

A w zasadzie plany na przyszły Rok. Mamy ich sporo, chociaż sytuacja ta powtarza się systematycznie od kilku lat. Ile postanowień zrealizowaliśmy?
Udało mi się rzucić palenie, chociaż dopiero w kwietniu niemalże trzy lata temu.
Wojtek uparcie biega, chociaż z paleniem ma problemy. Postanawia definitywnie rozstać się ze zgubnym nałogiem już w tym Roku, na zawsze.
W tamtym Roku, podczas imprezy sylwestrowej uczestnicy wrzucili do kapsuły swoje postanowienia. Dzisiaj, czytając je wiem, że trudno było je wszystkie zrealizować. Cóż motywacja jest ogromna, ale czasem czas ją osłabia i trwa ona tylko chwilę.
W tym Roku postanowiłam inaczej do tego podejść. Mianowicie założyłam się z moją drugą połówką. Ja chudnę 10 kg w trzy miechy, on rzuca palenie na zawsze.


Dodałam także pomysł (zaczerpnięty od rodziny, genialny), że jeśli mi się to uda mój luby mi zapłaci 😅. Kasę spożytkujemy na podróże. Jest ich ostatnio mało.
A zatem, nie mogę tym razem tak łatwo odpuścić, muszę wziąć się w garść i zrealizować plan. Jest ambitny i może być trudno, ale nie zamierzam się poddać.
Powiem Wam także o pośrednich postanowieniach, no bo coś napisane i oznajmione komuś trudniej będzie zbagatelizować...
Towarzyszące plany:
  • zapisać się na siłkę (poszukam jakiejś cross fitowej)
  • zrobić tatuaż zakrywający mój bohomaz (ciężko zrobić coś tylko dla siebie, przy dziecku i obowiązkach codziennych, ale zrobię to!)
  • więcej podróżować (to akurat, jest także marzeniem)
To by było na tyle. A może aż tyle, zobaczymy. 
Jakie Wy macie postanowienia? Dawajcie, co napiszecie na pewno się spełni.
Szczęśliwości. Bądźcie sobą i miejcie dużo szczęścia w przyszłym Roku.
A także obyście spełnili swoje wszystkie postanowienia.